przeglądaj numer

Download Przeglądaj numer

If you can't read please download the document

Post on 11-Jan-2017

237 views

Category:

Documents

7 download

Embed Size (px)

TRANSCRIPT

  • C

    M

    Y

    CM

    MY

    CY

    CMY

    K

    04 Rocznik str 4.pdf 2008-12-11 07:47:5004 Rocznik str 4.pdf 2008-12-11 07:47:50

  • Wiek XIX. Rocznik Towarzystwa Literackiego im. A. Mickiewicza, Rok I (XLIII) 2008

    Oddajemy do rk Czytelnikw pierwszy numer pisma Wiek XIX. Rocz-nik Towarzystwa Literackiego im. Adama Mickiewicza. Nawizuje ono do tra-dycji redagowanego przez Romana Pilata Pamitnika Towarzystwa Literackie-go im. Adama Mickiewicza, ukazujcego si wlatach 18871898 we Lwowie,powiconego wedug deklaracji jego zaoycieli epoce Mickiewicza, aletake Rocznika Towarzystwa Literackiego im. Adama Mickiewicza, wydawa-nego przez Towarzystwo Literackie im. Adama Mickiewicza od 1966 roku.

    Adresujemy t publikacj przede wszystkim do polonistw, ale zaprasza-my do wsppracy autorskiej take badaczy dyscyplin pokrewnych, np. history-kw, filozofw, estetykw, kulturoznawcw, komparatystw, historykw sztuki,specjalistw literatur obcych. Wsplnie chcielibymy stworzy wszechstronnyobraz wieku XIX, midzy innymi zperspektywy zamknitego wieku XX oraz na-szej wspczesnoci.

    Pismo bdzie zawierao dziay: artykuw irozpraw, komparatystyki, edy-torstwa, omwie imateriaw, tumacze, recenzji, a take kronik TowarzystwaLiterackiego im. A. Mickiewicza. Planujemy numery tematyczne. Formua na-stpnego zeszytu bdzie obejmowa zagadnienia: biografia / twrca / posta.

    Liczymy na zainteresowanie Czytelnikw iAutorw,

    Redakcja Wieku XIX

  • 6

  • Wiek XIX. Rocznik Towarzystwa Literackiego im. A. Mickiewicza, Rok I (XLIII) 2008

    ARTYKUY IROZPRAWY

    Jzef BachrzGdask

    O POTRZEBIE SCALANIA POLSKIEGO WIEKU XIX

    Polski wiek XIX Alina Witkowska, parafrazujc tytu pracy KarolaBoromeusza Hoffmana zgrudnia 1830 roku1, nazwaa ten wiek mianem Wiel-kiego stulecia Polakw izaakcentowaa, e byo ono wielkie jako czas naszegonowoytnego dramatu dziejowego, naszej literatury inaszego duchowego pa-stwa. Ze stanowiska tak pojtego pastwa nike znaczenie miay ekscytujcedo dzi publicystyk pytania: bi si czy nie bi, walczy czy pracowa. Dla lu-dzi, ktrzy kadli podwaliny pod porozbiorow wsplnot polsk, nie byo tu ad-nej alternatywy, adnego albo albo. Bo ocalenie nis zarwno miecz, jak ksi-ka. I kt zbada, czy wwczas wiar wistnienie bardziej krzepiy echa Legio-nw Dbrowskiego, czy wie opowstaniu Towarzystwa Przyjaci Nauk, zaj-mujcego si kultur inauk polsk, nie za jakiego tam kawaka pruskiej pro-wincji2.

    Sowa te wypowiada badaczka, ktrej specjalnoci jest romantyzm pol-ski, ale take mylenie odugim trwaniu naszej dziewitnastowiecznej kultury,tote do swojej wizji wcza oba gwne wektory wieku: iromantyczny, ktregosymbolem Legiony, inieromantyczny, ktrego symbolem Paac Staszica. Kore-sponduje to zformuowanymi par lat wczeniej zdaniami Marii Janion, ktra

    1 Chodzi oWielki Tydzie Polakw, czyli Opis pamitnych wypadkw wWarszawie oddnia 29 listopada do 5 grudnia 1830 r.

    2 Zob. A. Witkowska, Wielkie stulecie Polakw, Warszawa 1987, ss. 510.

  • 8

    wiekowi XIX przyznaa tytu ojczyzny duchowej wieku XX oraz pocztkuidojrzaej postaci nowoytnej wiadomoci polskiej, azarazem rang epoki,wktrej romantyzm irealizm kontaktoway si () ze sob inieraz najcilejsplatay, przechodzc wsymbolizm inaturalizm iwyznaczajc wten sposb ukadnajwaniejszych prdw wsztuce wieku XX3.

    Mona bez wahania powiedzie, e na wyynach bada naukowych wiekXIX jest jednoci. Warto tez t podj zmyl opoziomie ksztacenia ipopu-laryzacji, zwaszcza e czar tego wieku (by pozosta przy parafrazach) nadal nadnami trwa iwobec tego nic, co dziewitnastowieczne, nie powinno nam by obce.Stale przecie wracaj do nas kwestie natury iliteratury wieku XIX jej bo-gactwa ijej cienia nad nasz mentalnoci mamy wic swoist obligacjponawia pytania oprzerozmaite tego wieku komplikacje, jego wycinite na nasstygmaty ijego wnas koatanie. Bdzie wic wtym szkicu chodzio oponowie-nie pyta, tyle e obiektem refleksji stan si potoczne wyobraenia owielkimstuleciu Polakw, nasze obrzdy popularyzatorskie irytuay dydaktyczne.

    Zacznijmy od podrcznikowo-szkolnych istudenckich wspomnie, odno-szcych si do literatury tego stulecia.

    Na pocztku zatem naszej wizji wieku XIX by chaos. Po lekcjach oowie-ceniu, po pochwaach poezji Krasickiego, Trembeckiego, Niemcewicza iteatruBogusawskiego, po czytaniu wyimkw prozy Staszica iKotaja pojawia sizamglony ipogmatwany pejza wojen znaszym udziaem: od woskiej Lombar-dii, amerykaskiej wyspy San Domingo ihiszpaskiego wwozu Somosierra pomoskiewski Kreml. Po drodze byo Ksistwo Warszawskie, potem bitwa naro-dw pod Lipskiem ikongres wiedeski, powoujcy Krlestwo Polskie. W lite-raturze oczywicie co si dziao (a dziao si niemao, skoro wakademickim pod-rczniku literatury przeznaczy si temu spor cz odrbn4), ale wida nie byowane, skoro nie trafio do programu licealnego. Trafi jedynie zpowszechnieznanego powodu pozaliterackiego Mazurek Dbrowskiego Jzefa Wybickiego.

    Chaos nam si koczy wraz zpojawieniem si Mickiewicza ijego rwie-nikw, akocem tego chaosu iprawdziwym pocztkiem literatury XIX wiekustaje si wnaszej wyobrani romantyzm.

    3 M. Janion, Gorczka romantyczna, Warszawa 1975, ss. 528530 (sowa cytowane po-chodz ztekstu: Zamknicie. Badania literackie nad XIX stuleciem). Badaczka przypominatu Esej oliteraturze XIX wieku (1973) Tomasza Burka.

    4 Chodzi opodrcznik Romantyzm zserii Wielka Historia Literatury Polskiej Wydaw-nictwa Naukowego PWN (Warszawa 1997); cz I, napisana przez R. Przybylskiego Kla-sycyzm isentymentalizm po trzecim rozbiorze (17951830) zaja 160 stron; cz II, na-pisana przez A. Witkowsk Romantyzm ok. 450 stron.

  • 9

    Na pocztku wic prawdziwego (czyli naszego szkolnego) wieku XIXznajduje si zwyciska walka Mickiewicza ijego rwienych zklasykami.Wszkole redniej obyczaj dydaktyczny, respektowany przez kilka pokole, po-lega na tym, e po epoce by si tu posuy tytuem podrcznika IgnacegoChrzanowskiego historii literatury niepodlegej Polski rok szkolny wktrejzwczeniejszych klas licealnych zaczyna si od romantyzmu. Zaczyna si akor-dem programowym Ody do modoci iRomantycznoci. Z pierwszego ztychwierszy bia wiara wmodo, ktra odznacza si orl lotw potg, ruszazposad bry wiata ize wzgard odwraca si od zgnuniaych aegoistycznychstarcw, ktrych czas zamroczy itakie widz wiata koo, jakie tpymizakrelili oczy. W Romantycznoci maniakalny starzec, podobny do samolubwzOdy do modoci, zosta napitnowany za karygodny brak serca izawstydzaj-cy brak wiary. Przy okazji wspominao si wkomentarzach dydaktycznych, ew starzec nie nazwany, lecz do rozpoznania nietrudny5 ma rysy profesoraJana niadeckiego, adherenta klasycyzmu izdecydowanego przeciwnika roman-tyzmu. Zamieszka ten zatwardzialec wuczniowskiej imaginacji jako niepoprawnysklerotyk ze swoim niedowidzcym okiem igroteskowym szkiekiem, odartydoszcztnie zracji. Nawet nie zwracamy uwagi, e wpewnej chwili pojawi siwtym wierszu lad wahania poety, gdy jego narratorski alter ego powiada dostarca: Czucie iwiara silniej mwi do mnie / Ni mdrca szkieko ioko. Com-parativum silniej moe sygnalizowa, e oko zbrojne szkiekiem to jednak niejest kompletne zero argumentacji wszake silniej to silniej, nie za wca-le. Pamitamy tylko wyrok finalny: bezapelacyjne skazanie starca na niesaw.Nie zaprztamy sobie wyobrani tym, e autor Romantycznoci wdziesi latpniej wspomnia owileskim uczonym ustami godnego szacunku Podkomo-rzego wVIII ksidze Pana Tadeusza. Oto Podkomorzy mwi tam zdum oswojejznajomoci z niadeckim, / Ktry jest mdrym bardzo czekiem, chocia wiec-kim (ww. 149150)6.

    Podobnie bywa zakordem ostatnim walki Mickiewicza zminion epokliterack, jakim jest scena VII czci III Dziadw (1832). Jedno zogniw tej wal-ki to szyderczy obrachunek zsentymentalizmem iBrodziskim, wystpujcymtu jako Literat IV, ktry wKrlestwie Kongresowym wczas narastania andarm-

    5 J. Kleiner, Mickiewicz, t. 1: Dzieje Gustawa, wydanie drugie, Lublin 1948, s. 224.6 Stanisaw Pigo, niezawodny komentator Pana Tadeusza, nie przeoczy jednak sposob-

    noci, by wprzypisku przypomnie, e to ten sam niadecki, profesor zrazu Akademii Kra-kowskiej, potem Uniwersytetu Wileskiego, ktry wystpi w1819 roku przeciw romanty-zmowi, na co odpowiedzia Mickiewicz Romantycznoci. Cytuj na podstawie PanaTadeusza wserii Biblioteka Narodowa, Wrocaw 1968, s. 386.

  • 10

    skiego iszpiegowskiego terroru carewicza Konstantego gosi wwarszawskimsalonie pochwa poezji idyllicznej: piewa, na przykad, wiejskich chopcwzalecanki, / Trzody, cienie Sawianie, my lubim sielanki7. Pamitny ten mo-tyw bywa wdzicznym przedmiotem interpretacji, podobnie jak wczeniejszawtej scenie sarkastyczna informacja onudziarzu, ktry opiewa tysic wierszyosadzeniu grochu8, aw ktrym atwo rozpozna autora Ziemiastwa, KajetanaKomiana, klasyka zapamitale wrogiego romantyzmowi. Te porachunki Mic-kiewicza zapisuj si wpraktyce dydaktycznej znieporwnanie wiksz wyra-zistoci ni we dwa lata po Dziadach drezdeskich wypowiedziane wwierszuzwanym Epilogiem do Pana Tadeusza marzenie olekturze powieci oWiesa-wie wojczystej zagrodzie marzenie, ktre niejako koryguje opini oLiteracieIV irehabilituje Brodziskiego. Skdind wiemy, e Mickiewicz w1835 rokuchcia, by chory autor Wiesawa dowiedzia si ojego nowej opinii na swj te-mat ie ta opinia dotara do Brodziskiego9, ale wnaszej wyobrani trwa wrazzpotpieniem starca zRomantycznoci tamta sarkastyczna wypowied oSa-wianach, co lubi sielanki, itamto jaccuse autora Ziemiastwa jako znakrozbratu zprzeszoci idefinitywnego rozgromienia jej obrocw. I ten nieodwo-alny rozbrat rozciga si na cay romantyzm. Nie wracamy ju do motyww, ktreby zakcay nasze przekonanie oantyklasycystycznym charakterze romantyzmu.Skoro wlatach starcia zromantyzmem klasycyzm zosta bezlitonie wyrzuconyzycia ipochowany bez pokropku, to po co pamita, e jednym znajlepszychwierszy Zygmunta Krasiskiego jest utwr Do Kajetana Komiana? Nie napo-mykano nam te podczas szkolnego analizowania utworw romantycznych (zwy-jtkiem uwagi oreliktach klasyc