"Uniwersum Metro 2033: Piter" Szymun Wroczek - fragment

Download

Post on 02-Jul-2015

500 views

Category:

Documents

4 download

Embed Size (px)

DESCRIPTION

Piter - jak pieszczotliwie nazwany jest Petersburg - to tytu powieci Szymuna Wroczka, pierwszej ksiki w ramach projektu "Metro 2033 Uniwersum".Atomow apokalips - podobnie jak nieliczni moskwianie - przetrwali take ci z mieszkacw miasta nad New, ktrzy mieli szczcie w odpowiednim czasie znale si w odpowiednim miejscu, czyli w petersburskim metrze.Bohaterem powieci jest Iwan Mierkuow, digger ze stacji Wasilieostrowska. Gdy go poznajemy przygotowuje si do lubu. Niestety nie jest mu dane stan na lubnym kobiercu z ukochan Tani, poniewa tego dnia ze stacji wykradziono agregat prdotwrczy, bez ktrego Wasilieostrowsk czeka zagada. Sozonow - przyjaciel i prawa rka Mierkuowa - rzuca podejrzenie na Chodnikw, pochodzcych z Moskwy mieszkacw kilku pobliskich stacji.Wybucha wojna midzy Aliansem Primorskim - lun federacj, w skad ktrej wchodzi stacja Wasilieostrowska - na czele ktrego stoi charyzmatyczny genera Memow a stacjami zamieszkaymi przez Chodnikw.Jak si okae, Iwan Mierkuow zosta wpltany w co o wiele powaniejszego ni lokalne starcie. Kto okae si prawdziwym sojusznikiem, a kto zdrajc? W obronie zasad i wasnej stacji Iwan bdzie musia podj nierwn walk.

TRANSCRIPT

<p>1</p> <p>Szymun Wroczek PITER fragment</p> <p>Projekt: Dmitry Glukhovsky UNIWERSUM METRO 2033. Fragment powieci Szymuna Wroczka Piter z rosyjskiego przeoy: Pawe Podmiotko</p> <p>Wasilieostrowska nigdy nie naleaa do zbyt piknych stacji, takich jak na przykad Plac Powstania z wysokim sklepieniem, cikimi kinkietami z brzu, kolumnami ze sztukateri i bogatym, stalinowskim wystrojem holu. Waka, jak poufale nazywali j ssiedzi z Admiratielskiej i Newskiego, bya stacj ascetyczn i surow, gotow, by znied gd, chd, napad potworw i wymuszony celibat obroocw. Prawdziwie piterska stacja-twierdza. Iwan wszed na peron przez jedyne otwarte drzwi. Pozostae byy zamykane na noc na wszelki wypadek. Jeszcze na podejciu do stacji usysza jak szumi wentylacja. By to huk filtrw toczcych powietrze z powierzchni. Wasilieostrowska dawno stracia centralne owietlenie (takie stacje zostay w metrze moe trzy, a moe w ogle tylko jedna), ale wszystkie systemy filtracji powietrza oraz pompy odcigajce wody gruntowe jeszcze tu pracoway. Kosztowao to tyle, e lepiej nie mwid. Mazuty z Technoloki duo bior za swoje usugi. Bo gdzie bymy si podziali? Za to tunele s prawie suche. I jest czym oddychad na stacji, nawet zamknitej na noc. Sabe wiato lampek awaryjnych sprawio, e odzwyczajony Iwan zmruy oczy. Teraz, gdziekolwiek by popatrzy, wszdzie widzia skaczce kolorowe</p> <p>2</p> <p>Szymun Wroczek PITER fragment</p> <p>plamy. Na stacji bya noc. Gwne lampy, zasilane przez stojcy w osobnej maszynowni agregat z silnikiem Diesla, byy w tym czasie wyczane. Dziaay tylko lampki owietlenia zapasowego, ktre korzystay z akumulatorw chioskie lampki choinkowe przecignite nad futrynami drzwi. Dlatego noc stacja robia si przytulniejsza. Dobry czas. Kaszel, chrapanie dorosych, senne oddechy dzieci i czerwone, niebieskie, te drobne wiateka. Iwan przeszed wskim korytarzem midzy namiotami, ktre pokryway wiksz czd stacji. To bya centralna ulica Wasilieostrowskiej, jej Newski Prospekt, istniejcy tylko noc. Za dnia namioty zabierano, zwijano, eby zwolnid miejsce do pracy, a w weekendy i wita do zabawy. U poudniowego kraoca stacji, za elazn krat, wznosiy si widoczne nawet std rzdy klatek hodowla trzody na miso. Od czasu do czasu dolatywa stamtd ostry, zwierzcy zapach. W oddzielnym namiocie spay dzieci, poczynajc od czteroletnich. Przedszkole. Iwan szed wzdu wyliniaych, poatanych namiotw, sysza oddechy, kaszel, chrapnicia, czasem kto zaczyna mamrotad we nie, potem przewraca si na drugi bok. Stara dobra Wasilieostrowska. Jutro wyczyszcz cay peron i postawi stoy. Jutro stacja bdzie hulad. I zostao jeszcze Iwan odwrci si i popatrzy na stacyjny zegar wiszcy nad wyjciem do schodw ruchomych te cyfry przeskoczyy na czwart dwadziecia trzy jeszcze zostay trzy godziny. Dugo si wozi. Iwan szed i czasem zdawao mu si, e zapada si w gb granitowej posadzki. Podnosi gow i otrzsa si ze snu. Spad.</p> <p>3</p> <p>Szymun Wroczek PITER fragment</p> <p>Ale na pocztek powinien zdad ekwipunek i si umyd. Gdzie ty by? Katia, zarzdzajca sprztem i oddziaem medycznym Wasilieostrowskiej, zmruya oczy. Dobre pytanie. A co, nie widad? Iwan odpowiedzia pytaniem, cigajc alladyna. Kombinezon ochrony chemicznej i radiologicznej L-1 to wartociowa rzecz, bez niego w niektrych miejscach nie zrobisz nawet kroku. Szczeglnie jeli chod troch cenisz sobie to, co masz poniej pasa. Trudno nie zauwayd. Cay wysmarowany. Gorzej ni jaki gnilak. Iwan skooczy z alladynem, wrzuci go do metalowego pojemnika do dezynfekcji. Zdj ubocone gumowe buciory i odoy w to samo miejsce. Teraz onuce. Odwin je i odsun twarz. Ten odr. Odparzone stopy piknie paroway na wolnym powietrzu, jakby nie mogy si nacieszyd. Iwan wrzuci onuce do pojemnika i pospiesznie pooy na nim pokryw. Koniec. To gdzie ci nosio? zapytaa Katia puszczajc go przodem. Niewyspana i rozdraniona bya jeszcze pikniejsza. cilej, stawaa si pikna zawsze, kiedy si zocia. A jak mylisz? Teraz trzeba zdad sprzt wedug wykazu. Czd rzeczy to wasnod Iwana, reszta naleaa do wsplnoty. Zacz cigad przez gow cienki golf jkn, zapa si za prawy bok. Co za kaszana! Iwan skrzywi si, znieruchomia z blu. Chyba jednak ebra. Katia od razu rzucia si na pomoc, pomoga zdjd bluz. Kobiety pomyla Iwan. Jestecie takie przewidywalne Tylko bycie kocita ratoway. Albo tygrysy. Z kim si bie? spytaa Katia i bezceremonialnie pukna go palcem w pier, prosto w krwiak. Kurcze. Iwan jkn przez zacinite zby. Co, boli? spytaa Katia ze sabo skrywanym sadyzmem w gosie. Nie.</p> <p>4</p> <p>Szymun Wroczek PITER fragment</p> <p> A teraz? Od kolejnego pchnicia Iwan zgi si wp, powietrze uwizo mu gdzie midzy opatkami. Zawy cicho, pokrci gow. Aha powiedziaa Katia. Dobrze. Bdziemy leczyd wrcia z misk i gaz. Iwan wyprostowa si, otworzy usta. Katia wzia si pod boki, odrzucia gow: Jeli powiesz teraz to swoje idiotyczne batooonik, to zdziel ci przez eb o, t misk, rozumiesz?! Kiedy rany i zadrapania byy ju opatrzone, Katia posza oprnid miednic. Potem przyniosa Iwanowi wod do picia. Osuszy duszkiem szklank z grubego szka, zaraz jeszcze jedn zrobio mu si lepiej. Katia nie wygldaa ju na tak rozzoszczon. Kiedy Iwan si my, wyja z torby czyste ubranie na zmian. Pooya je na ku obok Iwana, wyprostowaa si, zapytaa niedbale, jakby mimochodem: Czyli to jutro? Jeste pikna powiedzia Iwan. Katia spojrzaa na niego. I bardzo mdra. I rzeczywicie mogo co z tego wyjd. Ale nie wyszo Katia cicho wypucia powietrze. Obejmij mnie na koniec, Odyseuszu. Iwan pokrci gow. Nie mog. Wybacz. Dlaczego. Dotkn jej wosw, odgarn ciemny kosmyk z twarzy. Umiechn si samymi oczami. Jestem prawie onaty. To chyba gupota, jak mylisz? uj j pod brod i podnis gow. Spojrza w oczy. Gupota?</p> <p>5</p> <p>Szymun Wroczek PITER fragment</p> <p> Nie powiedziaa Katia. Sukinsyn z ciebie. Szczciarz. Powiniene tarzad si u jej stp i dzikowad za ni Bogu, ty cholerny gupcze! Rozumiesz?! Tak. W ciemnoci za cian syszeli chrapanie. Lampki nad wejciem przeczyy si na inny kolor timer zadziaa. Teraz namiot zalao czerwone wiato jak gdyby by peen krwi. Ty moja krlowo Saby. Moja Judyto. Lizus powiedziaa Katia. Widz, e dobrze znasz Bibli. Katia odwrcia si, zacza przegldad przybory. Wzia elastyczny banda. Podnie rk. atwo zapamituj historie o kobietach. Katia umiechna si mimo woli. Skooczya przewizywad mu ebra, zacisna supe. Znw zabrzczaa pojemnikiem z instrumentami. W namiocie zapanowaa dziwna, pena napicia cisza. A ona? spytaa w koocu Katia. Co z ni? Katia stana i popatrzya na niego: Kim ona dla ciebie jest? Wedug Biblii. Moj przysz on odpar Iwan z prostot. Katia czy to zapakaa, czy to si zakrztusia Iwan dokadnie nie wiedzia. Odesza na moment i wrcia ze soiczkiem. ta zastyga ma. Udao ci si, guptasie. No, podnie gow! Podnis gow. W renicach Katii ujrza bia sylwetk wbiegajcego w tunel tygrysa Mrugn. Wydawao mu si. Katia schylia si i zacza smarowad mu czoo zimn, cuchnc maci. Od jej oddechu czu askotki i chciao mu si miad. W nastpnym momencie usta Katii znalazy si tu obok jego.</p> <p>6</p> <p>Szymun Wroczek PITER fragment</p> <p> Iwan, patrz, co dostaem! Paszka wpad do namiotu. Zamar. Iwan i Katia odskoczyli do siebie. Paszka przeszed midzy nimi, z oskotem postawi na stole beczuk, cofn si. Niezrczna pauza. Paszka przyjrza si obojgu i powiedzia: Co ci si stao w gb? Tak w ogle to naley pukad! powiedziaa Katia z gniewem. Pawle, kurcze, Aleksandrowiczu. Paszka tylko machn rk. Iwan podnis rk i dotkn czoa. Boli. Dziwne, niby byo schowane pod mask przeciwgazow, ale numer. Poparzyem si. Ale powanie? Paszka patrzy na niego z jakim dziwnym wyrazem twarzy; Iwan nijak nie mg si zorientowad z jakim. Jak to si stao? Dugo by opowiadad. No tak jako. Karbidwka wybucha Iwan powiedzia czyst prawd. To si poparzyem. Taak?! Paszka teatralnie klasn w donie. Ja ci krc. A co ty, caowae si z ni, czy jak? Z t karbidwk? Paszka! sykna Katia. Co Paszka? ten uda zdumienie. Iwan dawno zauway, e ci dwoje nie mog si znied jeszcze od czasu, kiedy mia romans z Kati. Ciekawe, e kiedy pozna Tani, Paszka jako si uspokoi Prawd mwic, Iwan zna j od dawna, ale wczeniej jako nie zwraca na ni uwagi. Idiota. A wtedy, po bezsensownej mierci Kolawego Cholera. Iwan wsta, pomaca banda opasujcy mu ebra. Opaska bya ta, stara, nie raz prana. Pieprzona cywilizacja wielorazowego uytku! Tak to nazwa</p> <p>7</p> <p>Szymun Wroczek PITER fragment</p> <p>profesor Wodianik? Opowiada jeszcze: kiedy, w redniowieczu, w klasztornych szpitalach przechowywano bandae ze ladami starej krwi i ropy, powycierane prawie na wylot. Mwili, e jeszcze wity Tomasz, czy kto tam, przy ich pomocy leczy rannych. Przykada do wrzodw. Taaa. A wyrzucid nie byo wolno, bo rce witego dotkny, wic bandae teraz lepiej uzdrawiaj Wodianik mwi, e witoci jednak trudniej si zarazid, ni mikrobami. Inaczej wszyscy ju bymy chodzili po metrze z aureolami. Iwan wsta z ka, podszed do duego lustra z wyszczerbionymi krawdziami, ktre stao na stole. Przypatrzy si sobie. Siniak na piersi rzeczywicie fantastyczny. I czerwona smuga na czole te niczego sobie. Iwan obrci gow w prawo, w lewo. Idealnie na jutrzejsz ceremoni. Dialog za jego plecami zmieni si w regularn bitw. Iwan, dla twojej informacji mwi Paszka zjadliwie z karbidwkami si nie cauje. Dlatego, e ma co? Co? pytaa Katia ze zoci. Diod! Porzdn diggersk diod. A nie jak karbidwk-lafirynd! Katia znieruchomiaa. Twarz miaa blad i przeraajco pikn. Meduza Gorgona do kwadratu. Pa-sza wycedzi po jednej sylabie Iwan. Wyjd, prosz. Co ja Wyjd. Kiedy Paszka wyszed, Iwan wrci do ka. Nie wstydzc si nagoci (przed Kati? bez artw) szybko zrzuci spodnie, ktre mia pod skafandrem, zaoy czyste. Wsun rce w rkawy koszuli, zacz zapinad guziki. Spojrza na uparty kark Katii, ktra znw zacza dzwonid swoim elastwem. Pikna szyja. Iwan skooczy z guzikami i wsta. Ze zmczenia cienko dwiczao mu w gowie. Taki lekki rausz, jakby waln sobie piddziesitk czego mocniejszego.</p> <p>8</p> <p>Szymun Wroczek PITER fragment</p> <p> Gotowy? zapytaa Katia nie odwracajc si. Tak odpar Iwan. Podszed do niej. Nie bd za na Paszk. Nie bd. On ma racj. Dziwka ze mnie. Paszka jest gupi powiedzia Iwan. Dla niego wszystko jest albo czarne, albo biae. Dla mnie te. Daa, nie daa, czy nie?! Odwrcia si do Iwana, wpia si w kraj stou, a zbielay jej palce. To nie tak Iwan podnis rk, dotkn policzka Katii, przesun w d. Poczu, jak dziewczyna dry. Jeste dobra. Paszka te jest dobry, tylko gupi. Dlaczego mam takiego pecha, co? patrzya na niego z dou do gry, jakby faktycznie czekaa a Iwan odpowie. Iwan westchn: Pocieszad to ja nie umiem. Zostaw to powiedzia. No wystarczy. Twoje przeznaczenie jest gdzie niedaleko, Penelopo. Jestem tego pewien. Mrukna przez zy: Guptas z ciebie, Odyseuszu. Zguba kobiet. Od razu to zrozumiaam, jak tylko zjawie si na stacji. Do diaba z reguami! Iwan wycign rk, obj Kati w talii, przycign do siebie. Mocno przytuli czujc jak pustoszc czuod. To jednak zawsze pozostaje chodby mino nie wiadomo ile czasu. Wszystko. Bdzie. Dobrze. Pikny jeste powiedziaa Katia nonszalancko. A twoja Tania: brawo. Wszystkie inne si staray, a ona jak krlowa. Brawo. Tak wanie trzeba. No i wpade nagle porzucia t manier. Suchaj. Jak bdziesz Taok zdradza to sama ci utn jaja. O, tymi noycami. Rozumiesz, Odyseuszu? Rozumiem powiedzia Iwan. Przytuli j i trzyma mocno, czujc jak jej ciao przestaje dred. Jej piersi opary si o jego splot soneczny. Iwan westchn.</p> <p>9</p> <p>Szymun Wroczek PITER fragment</p> <p>Kobiety. Krcio mu si nieco w gowie z pewnoci ze zmczenia. Czerwone wiato zdawao si zbyt ostre. Dobra, czas ju id. Tylko Wiesz po co tam szedem zacz Iwan. Tu do namiotu wszed Paszka. Kroczc ponuro w kierunku stou nie patrzy na nich, podnis beczuk z piwem, burkn: Przepraszam, zapomniaem. I wyszed przez drzwi obok osupiaych byych kochankw. No i dupa powiedzia Iwan spogldajc w lad za przyjacielem, ktry znikn za progiem. Katia popatrzya na niego, na jego zakopotan min i nagle zacza chichotad. Iwan wyszed z ambulatorium tylko z torb i automatem. Caa reszta ekwipunku zostaa w rodku w celu dezynfekcji. Iwan skrzywi si. Z torby wyranie cuchno spalon gum. Dobrze byoby zdobyd teraz troch wody, umyd si, wyczycid automat i id spad. Waciwie, najlepiej od razu spad. Oczy kuj, jakby kto sypn w nie piaskiem. Gowa zrobia si cika jak z elaza i dwiczaa jak pokrywa studzienki kanalizacyjnej. Chocia jest jeszcze jedna sprawa. Paszka! zacz Iwan i urwa. W pobliu namiotu nikogo ju nie byo. Z pewnoci si obrazi.</p> <p> jest to pewnego rodzaju odpowied na synn fraz Dostojewskiego: szeroki jest czowiek rosyjski, zbyt nawet szeroki! Ja bym go zwzi. Iwan stan, syszc znajomy gos. Wyjrza zza rogu namiotu. Obok sztucznej choinki obwieszonej ozdobami wasnej roboty, a nawet paroma prawdziwymi szklanymi bombkami, siedziaa grupa nocnych markw. Dyurny sznur wiateek</p> <p>10</p> <p>Szymun Wroczek PITER fragment</p> <p>na choince nie by wyczany kolorowe diody poeray minimaln ilod energii, a nocnej zmianie cakowicie wystarczao ich wiato. Mona i posiedzied, zapalid, i poczytad. A jak trzeba nawet co przeksid. Co z tego wynika. Zawzilimy swj wiat mwi masywny starszy czowiek ze zwichrzon czarn brod do tego aosnego metra, do ywych jeszcze! stacji. A przecie to koniec, moi drodzy. Na powierzchni nie ma dla nas ycia i boj si, e ju nie bdzie. Tak zwani diggerzy to nasz najbardziej niebezpieczny zawd po Po elektryku podpowiedzia kto z ciemnoci. wita racja powiedzia Wodianik. Po elektryku. Profesor cierpi na bezsennod, dlatego Iwan nie by zdziwiony, e go tutaj zasta pod choink byo co w rodzaju klubu, do ktrego przychodzili wszyscy, ktrzy cierpieli na bezsennod. Zdarza si, e czowieka nosi. I naleaoby spad, a dusza niespokojna. Jeden ukradkiem pije, inny chodzi pod choink, powydzierad si piewajc piosenki i posuchad opowieci. Zreszt w kadym przypadku obcowad z Wodianikiem byo warto. Kry art, e spotkawszy profesora w drodze do toalety mona byo, mimochodem, zdobyd rednie wyksztacenie techniczne. artowano te, e opowiedziany przez Wodianika dowcip ma si niewielkiej wojny atomowej. Przez jego niszczce i nieodwracalne skutki. Profesor nie umia opowiadad dowcipw, chocia z jakiego powodu bardzo lubi to robid. Niech pan opowie o Saddamie, Grigoriju Michajowiczu! poprosi kto, kogo Iwan nie potrafi dostrzec. Iwan sysza o Saddamie Wielkim. Zreszt wszyscy o nim syszeli. Na samym pocztku, kiedy to wszystko si stao i zamkny si luzy, ludzie wpadli w odrtwienie. Jak krliki w wiatach samochodu. A potem krliki</p> <p>11</p> <p>Szymun Wroczek PITER fragment</p> <p>zaczy umierad okazao si, e hermetycznych zapr nie da si otworzyd, automatyka jest ustawiona na okrelony czas. Trzydzieci dni. A wic jednak nasta Wielki Chaos. Promieniowanie na powierzchni byo takie, e mona byo grillowad kurczaka spacerujc z nim pod pach. I wtedy ludzi zapao. Wujek Jewpat opowiada, e wprost na ich oczach pewien dyrektor wysokiego szczebla siedzia w paszczu i kapeluszu, w rkach mia teczk drog, z brzowej skry e ten wysoki dyrektor siedzia tak i siedzia w milczeniu, a potem wyj z teczki pistolet, woy sobie do ust i nacisn spust. Krew, mzg na wszystkie strony. A ludzie wok siedz cinici, duo ludzi weszo, nie ma gdzie si rus...</p>